|
Georgij Konstantynowycz Pantetejczuk
1914 rok urodzenia
- Kiedy wybuchła wojna Pan mieszkał na tej wsi?
- Tu się urodziłem, tu mieszkam. - Była tu walka wojenna? Kiedy wybuchła wojna? - Таk. Pracowałem na drodze kolejowej, a później zabrali mnie do wojska i poszedłem na front. - Gdzie Pan służył? - W 12 artylerii w Sadagurze. - Przed wojną na wsi Żydzi byli? - Tu na wsi Żydzi byli. - Dużo ich było? - Było, było. Młyn był żydowski, później. - Oni mieli jakieś karczmy? - Żyd był naczelnym kołchozu. - On dobrze zachowywał wobec ludzi? - Dobrze. - Jak miejscowi zachowywali wobec Żydów? - Razem żyli. - Czym się zajmowali te Żydzi? - Jeden miał sklep, potem był olejarzem, miał sklep, był Moszko, miał...zabijał bydło. - Моszko był rzeźnikiem? - Był rzeźnikiem, chodził po wsi, kupował, ciął bydło i sprzedawał mięso. - Żydzi byli Pana sąsiadami? - Oni byli do czterdziestego roku, ale kiedy wybuchła wojna, to ich rozstrzelano. - Rozstrzeliwali ci, którzy przychodzili? Rumuni? - Rumuni przyszli w osiemnastym roku i wtedy wszystkich zabili. - Co się stało w czterdziestym roku? - Żydów już nie było. - Gdy w 1918 roku oni zostali rozstrzelani, to Żydów na wsi już nie było? - Przed wojną byli, słyszysz, że jeden miał sklep, a jeden miał karczmę. Troje ich było, mieli młyn. Ale w czterdziestym pierwszym, kiedy przyszli, oni zostali rozstrzelani. - Kto ich rozstrzelał? - Rumuni, Niemcy. - Może Pan słyszał dokąd zabierali Żydów? - Zabierali ich do tego, gdzieś do Krymyji, tych żywych, innych zabili tu, na miejscu. - Gdzie oni zastali pogrzebani? - Nie wiem, gdzie ich chowali. Nie pamiętam... - Mieszkańcy wsi udzielali pomocz Żydom, ukrywali ich przed Rumunami? - Jeden był ukrywał Żyda i oni nie mogli go znaleźć. - Jak nazywał się ten człowiek? - Nikolaj Jacko ukrywał jednego. - Co z nim się stało? - Upchnęli go pod sianem i pozostał sam Żyd. - Co zrobili z tam człowiekiem który ukrywał? - Nikt nic nie wiedział. - Przed wojną kto był wójtem? - Zapomniałem nazwiska, oni wyjechali do Rumunii. - On był stróżem na wsi? - Dokładnie, zabrali, uciekli do Rumunii, a ten Żyd został, po wojnie jego wykształcili i on został wójtem. - Jak długo on był wójtem? - Długo. - On zmarł tu u was na wsi? - Tu zmarł i został pogrzebany w Godzlowie. - Kiedy Pan chodził do szkoły, czy Pan chodził razem z Żydami? - Razem, ale czy ja to pamiętam? - Żydzi chodzili do szkoły razem ze zwykłymi dziećmi? - Nie było różnicy, czy jestem Żydem, czy Rumunem. - Dzieci bawili się razem? - Tak, nie było różnicy. - Dlaczego Rumuni strzelali do Żydów? - Kto to wie? Mówili, że Żyd strzelał z okna Rumunów i dlatego. - Po wojnie na Pana wsi tylko jeden Żyd pozostał? - Jeden się pozostał. - Inni zostali rozstrzelani? - Zostali rozstrzelani tu w domu. Ten z młyna był jeden, Labada się nazywał, zebrał ich i prowadził gdzieś do Mołdawii, i na małym mostu, mijali potok, do wody, tam był mały most, to on ich na ten most i jedną kulą wszystkich zastrzelił, spadli wszyscy do wody, nikt nie patrzył. - Była u was na wsi synagoga? - Była, tu na wsi oni mieli chatę, tą synagogę i tam chodzili. - Oni mieli rabina? - Skąd mam wiedzieć? - Pan pamięta w jakiej części wsi była synagoga? - Nie, nie pamiętam. - Аlе synagoga była? - Była u nas na wsi jedna chata, więc oni tam chodzili - podobnie jak my idziemy do kościoła, tak oni chodzili do tej chaty. - W jaki dzień? W sobotę? - W sobotę. - Nikt nie pielęgnuje cmentarza żydowskiego? - Nikt, pochyliły się te krzyży, czy jak oni mówili - pomniki. - Przy Pana ulicy mieszkali Żydzi? - Nie. |